Dobór rekuperatora: ile m³/h naprawdę potrzeba
Najczęstszy błąd przy doborze rekuperatora zaczyna się od pytania „ile metrów ma dom”. Metry kwadratowe nie są jednostką przepływu i nie da się ich przeliczyć na metry sześcienne na godzinę. Dwa domy o tej samej powierzchni potrafią potrzebować wyraźnie różnych strumieni. Wystarczy, że jeden ma salon o wysokości czterech metrów z antresolą, a drugi płaski strop na wysokości 2,5 metra. Kolejność jest przy tym ustalona, a nie dowolna. Paragraf 149 Warunków Technicznych mówi, że w mieszkaniach strumień powietrza zewnętrznego powinien wynikać z wielkości strumienia powietrza wywiewanego, lecz być nie mniejszy niż 20 m³/h na osobę. Punktem wyjścia jest więc wywiew z pomieszczeń mokrych i geometria instalacji, a kubatura, krotność wymian i liczba domowników służą do sprawdzenia, czy wynik jest sensowny.
W skrócie
- Punktem wyjścia jest suma wywiewów narzuconych przepisami, nie powierzchnia domu.
- Kubatura i krotność wymian służą do sprawdzenia wyniku, nie do jego wyznaczenia.
- Wydajność katalogowa podawana jest przy zerowym oporze. W domu liczy się wydajność przy sprężu.
- Dobra jednostka realizuje strumień projektowy na biegu roboczym, nie na maksimum.
- Mały dom z trzema łazienkami potrafi potrzebować większego strumienia niż duży dom z jedną. Decyduje układ pomieszczeń, nie metraż.
Podstawa: suma strumieni wywiewu z przepisów
Rozwijamy to w tekście o tym, dlaczego bilans powietrza z tabelki nie mówi nic o doborze centrali. Norma PN-83/B-03430 ze zmianą Az3, przywołana w Warunkach Technicznych, narzuca minimalne strumienie wywiewu dla konkretnych pomieszczeń:
- kuchnia z kuchenką gazową: 70 m³/h,
- kuchnia elektryczna z oknem: od 30 do 50 m³/h zależnie od liczby osób,
- wnęka kuchenna bez okna: 50 m³/h,
- łazienka, z WC lub bez: 50 m³/h,
- oddzielne WC: 30 m³/h,
- pomieszczenie bez okna, garderoba, składzik: 15 m³/h.
Przykład dla domu o powierzchni 150 m²: kuchnia gazowa 70, dwie łazienki po 50, oddzielne WC 30, garderoba 15. Razem 215 m³/h. To jest wartość, poniżej której nie wolno zejść, i to od niej zaczyna się dobór.
Dlaczego mały dom może potrzebować większego strumienia niż duży
Powierzchnia nie mówi, ile powietrza trzeba usunąć. Mówi to liczba i rodzaj pomieszczeń brudnych: kuchni, łazienek, wydzielonych ustępów i pomieszczeń pomocniczych bez okna.

| Układ domu | Powierzchnia | Suma minimalnych wywiewów |
|---|---|---|
| kuchnia z kuchenką gazową, trzy łazienki, dwa wydzielone WC, garderoba | 120 m² | 70 + 150 + 60 + 15 = 295 m³/h |
| kuchnia elektryczna, jedna łazienka, garderoba | 220 m² | 50 + 50 + 15 = 115 m³/h |
Te liczby nie oznaczają, że pierwszy dom dostaje centralę „na 295 m³/h”, a drugi „na 115 m³/h”. To są wartości wyjściowe do dalszego sprawdzenia. Pokazują natomiast jedno: metraż nie przewiduje układu pomieszczeń.
Dlatego pytanie „jaki rekuperator do 150 metrów” jest źle postawione. Pytanie, na które da się odpowiedzieć, brzmi inaczej: ile jest pomieszczeń brudnych, gdzie leżą pomieszczenia czyste, ilu ludzi mieszka w domu i którędy da się poprowadzić przewody.
Sprawdzenie pomocnicze: kubatura i krotność wymian
To nie jest metoda doboru, tylko szybki test zdrowego rozsądku, i tak trzeba ją traktować. Sumuje się kubaturę pomieszczeń objętych wentylacją i mnoży przez przyjętą krotność wymian powietrza. Dla budynków mieszkalnych przyjmuje się zwykle od 0,5 do 0,8 wymiany na godzinę, przy czym wyższe wartości dotyczą domów gęściej zamieszkanych.
Przykład dla tego samego domu, przy wysokości 2,6 metra: kubatura wynosi 390 m³, przy krotności 0,5 daje to 195 m³/h, przy 0,6 już 234 m³/h. Sama zmiana założenia o jedną dziesiątą przesuwa wynik o czterdzieści metrów sześciennych na godzinę, dlatego założenie trzeba zapisać, a nie przyjąć w pamięci. I dlatego właśnie ten rachunek nie może być podstawą doboru: jego wynik zależy w całości od liczby, którą ktoś przyjął uznaniowo.
Która wartość naprawdę decyduje
Punktem wyjścia jest układ domu: pomieszczenia czyste, pomieszczenia brudne, liczba domowników i geometria instalacji. Minimalne wywiewy wyznaczają dolną granicę, a kubatura służy wyłącznie do sprawdzenia, czy wynik nie oderwał się od skali budynku. W przykładzie powyżej przepisy dały 215 m³/h, a kubatura 195 m³/h, więc wartością projektową jest 215 i oba wyniki są tego samego rzędu, co znaczy, że założenia były rozsądne. Gdyby rozjechały się dwukrotnie, to sygnał, że gdzieś jest błąd, a nie powód do wybrania większej liczby. Gdyby dom miał więcej pomieszczeń mokrych, różnica byłaby większa. Gdyby miał wysoki salon i jedną łazienkę, kubatura pokazałaby, że wynik z samych minimów wymaga sprawdzenia. To nadal nie jest dobór z kubatury, tylko sygnał, żeby wrócić do układu pomieszczeń, liczby domowników i sposobu prowadzenia przewodów.
Trzecim sprawdzeniem jest liczba domowników. Na osobę przyjmuje się od 20 do 30 m³/h świeżego powietrza, co przy czterech osobach daje od 80 do 120 m³/h. Ta wartość rzadko wygrywa w domach jednorodzinnych, ale bywa rozstrzygająca w mieszkaniach i w sypialniach, w których śpią dwie osoby przy zamkniętych drzwiach.
Osobnym sprawdzianem jest bilans wilgoci. Sama woda wytwarzana przez czteroosobową rodzinę wymaga około 78 m³/h pracy ciągłej, co policzyliśmy w osobnym tekście. Jeżeli wynik doboru wypada poniżej tej wartości, coś jest policzone źle.

Geometria decyduje, czy te liczby da się uzyskać
Sama liczba metrów sześciennych na godzinę nie wentyluje domu. Robi to instalacja: liczba przewodów, ich długości i przekroje, liczba kolan, rozdzielacze, skrzynki rozprężne, tłumiki, czerpnia i wyrzutnia.
Jeżeli łazienka ma dostać większy wywiew, nie załatwia tego dokręcenie przepustnicy na końcu. Trzeba przewidzieć odpowiednią liczbę przewodów i rozsądną długość trasy. Jeżeli sypialnia ma być cicha, nie wystarczy wpisać w tabelkę 30 m³/h. Przewód trzeba poprowadzić tak, żeby ten strumień przeszedł bez hałasu i bez pracy centrali na podwyższonym biegu.
W poprawnie rozplanowanej instalacji rozdział powietrza wynika z geometrii. Regulacja na końcu jest korektą, a nie ratowaniem błędów układu. Co powinno znaleźć się na rysunku, żeby dało się z niego montować, zebraliśmy osobno na stronie o projekcie rekuperacji.
Nawiew musi się równać wywiewowi
Suma strumieni nawiewanych do pokoi musi odpowiadać sumie wywiewanych z kuchni, łazienek i pomieszczeń pomocniczych. Niezbilansowana instalacja tworzy w budynku nadciśnienie albo podciśnienie, obniża rzeczywistą sprawność odzysku i przy podciśnieniu potrafi zaburzyć ciąg w kominie. Powietrze przechodzi między strefami przez podcięcia drzwi lub kratki przepływowe, więc te przejścia też trzeba przewidzieć, a nie założyć.
Wydajność katalogowa a wydajność w Twoim domu
Liczba z nagłówka karty katalogowej, na przykład 400 m³/h, to wydajność maksymalna przy zerowym oporze, czyli przy urządzeniu bez podłączonej instalacji. W rzeczywistym budynku przewody, kolana, tłumiki, filtry i anemostaty stawiają opór, a wraz z nim wydajność spada. Jednostka podawana jako 400 m³/h potrafi przy sprężu 150 Pa dawać 250 m³/h i to jest liczba, którą porównuje się z wynikiem doboru. Szerzej opisaliśmy to w poradniku jak wybrać rekuperator.
Ile zapasu i dlaczego zbyt duży też szkodzi
Dobrze dobrana jednostka realizuje strumień projektowy w okolicach 40 do 60 procent swojego zakresu, a przewietrzanie, czyli bieg najwyższy używany doraźnie, mieści się do około 80 procent. Pracuje wtedy na niskich obrotach, czyli ciszej i z niższym poborem mocy, a w rezerwie zostaje bieg podwyższony na czas gotowania, prania czy większej liczby gości.
Dobrana zbyt ciasno pracuje stale na maksimum: głośno, drożej w eksploatacji i bez rezerwy. Dobrana z nadmiarem oznacza wyższy koszt zakupu, większe przekroje kanałów i pracę w dolnym zakresie regulacji, gdzie część urządzeń traci stabilność przepływu. Zapas rzędu 30 do 50 procent nad wartością projektową jest rozsądny, dwukrotny już nie. Powód jest inny, niż się zwykle podaje: każda centrala ma swoją minimalną wydajność, poniżej której nie zejdzie, a instalacja podłączona do niej zawsze stawia opór. Jednostka dwukrotnie za duża pracuje więc stale powyżej wartości, której potrzebuje dom, i nie da się jej ściszyć nastawą, bo ogranicza ją własne minimum.

Liczba to dopiero połowa doboru
Sam strumień w metrach sześciennych na godzinę nie wystarczy, żeby dobrać jednostkę i instalację. Trzeba jeszcze rozstrzygnąć, jak to powietrze przejdzie przez dom: które pomieszczenia są czyste, a które brudne, ile przewodów trafi do każdego z nich i którędy zostaną poprowadzone. Ta sama liczba obsłużona dwiema różnymi geometriami daje dwa różne domy: jeden cichy i równomiernie przewietrzony, drugi z przeciągiem w salonie i wilgocią w łazience. Dlatego dobór zaczyna się od wywiewu i geometrii, a kończy na urządzeniu, nie odwrotnie.
Wynik doboru przekłada się bezpośrednio na średnice. Przy prędkości 3 do 4 m/s przewód Ø125 przenosi od 130 do 180 m³/h. Przewód Ø160 od 220 do 290 m³/h. Pojedynczy przewód Ø75 w instalacji rozdzielaczowej od 25 do 30 m³/h. Dom wymagający 215 m³/h potrzebuje więc przewodów głównych Ø160 i około ośmiu wyjść Ø75 po stronie wywiewu.
Materiał do takiej instalacji znajdziesz w kategoriach kanały i rury wentylacyjne oraz anemostaty, a same jednostki w kategorii rekuperatory. Dobór do konkretnego budynku wykonujemy w ramach bezpłatnej wyceny rekuperatora.
Dobór to dopiero jeden z trzech elementów. Osobno rozpisaliśmy, dlaczego dobór centrali to nie cały projekt rekuperacji.
Zanim policzysz wydajność jednostki, sprawdź minimum, od którego zaczyna się każdy dobór: kalkulator minimum higienicznego sumuje strumienie wymagane przepisami dla kuchni, łazienek i pomieszczeń bez okien.
Szukasz czegoś konkretnego?

Dodaj komentarz