Ile wilgoci powstaje w domu: bilans wodny czteroosobowej rodziny
Wilgoć w budynku nie bierze się z niczego. Powstaje codziennie, w mierzalnych ilościach, i albo zostaje usunięta przez wentylację, albo skrapla się na najzimniejszej powierzchni w domu. Poniżej bilans dla czteroosobowej rodziny i wynikające z niego wymagania wobec instalacji.
Ile wody wytwarza dom w ciągu doby
Typowe źródła wilgoci w budynku mieszkalnym:
- oddychanie i parowanie z powierzchni skóry: od 1 do 2 litrów na dobę na osobę,
- gotowanie i zmywanie: od 0,5 do 1 litra na dobę,
- kąpiel i prysznic: od 0,5 do 1 litra na osobę,
- pranie i suszenie w pomieszczeniu: od 1 do 2 litrów na wsad,
- rośliny doniczkowe: od 0,5 do 1 litra na dobę.
Dla czterech osób daje to od 10 do 15 litrów wody na dobę, wprowadzonych do powietrza wewnątrz szczelnego budynku. To nie jest szacunek na wyrost, tylko suma typowych wartości.
Ile powietrza trzeba wymienić, żeby tę wodę usunąć
Powietrze o temperaturze 20°C i wilgotności względnej 50% zawiera około 8,7 grama wody na kilogram suchego powietrza. Powietrze zewnętrzne przy minus 5°C i wilgotności 80% zawiera około 2 gramów na kilogram. Różnica wynosi około 6,7 grama na kilogram, co przy gęstości powietrza 1,2 kg/m³ daje w przybliżeniu 8 gramów wody usuwanej z każdego metra sześciennego wymienionego powietrza.
Żeby odebrać 15 000 gramów wody na dobę, trzeba wymienić około 1 875 m³ powietrza, czyli utrzymywać strumień rzędu 78 m³/h przez całą dobę. To wartość wynikająca wyłącznie z bilansu wilgoci, bez uwzględnienia dwutlenku węgla, zapachów i zanieczyszczeń, które podnoszą wymagany strumień. Stąd biorą się typowe strumienie od 150 do 250 m³/h dobierane dla domów jednorodzinnych, obsługiwane przez centrale wentylacyjne z odzyskiem ciepła, liczone przez kubaturę, krotność wymian i liczbę domowników.
Co się dzieje, gdy tej wymiany nie ma
Woda nie znika. Wilgotność względna rośnie, a przy pierwszym kontakcie z chłodniejszą przegrodą powietrze osiąga punkt rosy i wykrapla się. Pleśń nie potrzebuje wody stojącej: zaczyna rosnąć, gdy wilgotność względna przy powierzchni utrzymuje się powyżej około 80%. Dlatego zagrzybienie pojawia się najpierw w narożnikach ścian zewnętrznych, za meblami przy ścianie i na ościeżach okien, czyli tam, gdzie temperatura powierzchni jest najniższa.
Zimą i latem działa to inaczej
Zimą powietrze zewnętrzne jest suche w sensie bezwzględnym, więc wentylacja skutecznie osusza budynek. Latem, przy temperaturze zewnętrznej 25°C i wilgotności 70%, powietrze z zewnątrz niesie już około 14 gramów wody na kilogram, czyli więcej niż powietrze wewnętrzne przy 20°C i 50%. Intensywne wietrzenie w wilgotny letni dzień nie osusza piwnicy, tylko ją dowilgaca. To najczęstszy błąd popełniany przy próbie osuszania pomieszczeń poniżej poziomu terenu.
Wilgoć, która nie pochodzi z użytkowania
Do bilansu dochodzą źródła niezależne od mieszkańców: wilgoć technologiczna w nowym budynku, przecieki i podciąganie kapilarne z gruntu przez niesprawną izolację poziomą. Ten ostatni mechanizm opisaliśmy osobno we wpisie o podciąganiu kapilarnym. Wentylacja usuwa skutki, nie przyczynę: jeżeli woda wchodzi w ścianę od fundamentu, żaden strumień powietrza tego nie naprawi, choć ograniczy wtórne skutki w postaci pleśni.
Co z tego wynika praktycznie
Bilans wilgoci jest liczbą, nie odczuciem. Jeżeli w domu pojawia się skraplanie na oknach, zapach stęchlizny albo pleśń w narożniku, a przy zaniedbanej instalacji dochodzi do tego zapchany filtr, to znaczy, że strumień usuwanego powietrza jest mniejszy od produkcji wilgoci. Wentylacja mechaniczna z odzyskiem ciepła utrzymuje ten strumień stale, niezależnie od pogody i różnicy temperatur, w przeciwieństwie do wentylacji grawitacyjnej, która przy bezwietrznej pogodzie i temperaturze zbliżonej do wewnętrznej praktycznie przestaje działać.

Dodaj komentarz