Protokół odbioru wentylacji mechanicznej: czego PINB może żądać, a czego nie

Kończysz budowę domu, składasz zawiadomienie o zakończeniu robót i dostajesz z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego wezwanie do uzupełnienia dokumentów. Na liście: „protokół badań i sprawdzeń wentylacji mechanicznej sporządzony przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności”.

Zaczyna się szukanie. Dzwonisz do wykonawcy wentylacji, ten mówi, że nigdy takiego dokumentu nie wystawiał. Dzwonisz do projektanta, ten pyta, o co dokładnie chodzi. W internecie znajdujesz sprzeczne odpowiedzi, a odbiór domu stoi.

Wyjaśniamy, co mówią przepisy, bo to pytanie wraca u nas regularnie.

W skrócie

  • Dokument nazywany „protokołem odbioru wentylacji mechanicznej” nie występuje w przepisach pod tą nazwą.
  • Rekuperacja nie jest przewodem kominowym, więc nie podlega tym samym wymaganiom.
  • Do pomiarów strumieni nie są potrzebne uprawnienia budowlane.
  • Organ ma określone kompetencje. Warto wiedzieć, gdzie się kończą, zanim odpowiesz na wezwanie.

Krótka odpowiedź, zanim przejdziesz dalej

Dokumentu o nazwie „protokół badań i sprawdzeń wentylacji mechanicznej sporządzony przez osobę z uprawnieniami budowlanymi” nie ma w polskim prawie. Żaden przepis go nie definiuje, nie określa jego wzoru ani zakresu, i nie istnieje uprawnienie budowlane, którego treścią byłoby wystawianie takiego protokołu. Nikt Ci go nie wystawi, bo nie ma czego wystawić. Ktoś może oczywiście wydrukować kartkę, napisać na niej „protokół odbioru wentylacji mechanicznej” i podbić pieczątką. Nie stanie się przez to dokumentem, o którym mówi ustawa, bo ustawa takiego dokumentu nie zna.

To nie znaczy, że nie masz nic do zrobienia. Trzeba rozdzielić dwie rzeczy, które w wezwaniach z inspektoratu zwykle się zlewają w jedną:

  • Protokół z pomiarów i regulacji instalacji, czyli dokument z realnymi wartościami strumieni na każdym anemostacie, bilansem nawiewu i wywiewu oraz opisem wykonanej regulacji. Ten dokument istnieje, ma sens techniczny, wykonujemy go i on zwykle zamyka sprawę w inspektoracie.
  • „Protokół z uprawnieniami budowlanymi”, o który prosi wezwanie. Ten nie istnieje jako odrębny rodzaj dokumentu. Uprawnienia budowlane służą do projektowania i kierowania robotami, a nie do mierzenia przepływu na kratce.

Jeżeli więc dzwonisz do nas z prośbą o „protokół z uprawnieniami”, dostaniesz od nas protokół z pomiarów i regulacji, z konkretnymi liczbami i podpisem osoby, która te pomiary wykonała. Innego dokumentu nie dostaniesz od nikogo, kto mówi prawdę o przepisach. Poniżej rozpisujemy, na czym to opieramy.

Co naprawdę mówi przepis

Podstawą, na którą powołuje się inspektorat, jest art. 57 ust. 1 pkt 4 Prawa budowlanego. Mówi on, że do zawiadomienia o zakończeniu budowy dołącza się protokoły badań i sprawdzeń przyłączy i instalacji zapewniających użytkowanie obiektu zgodnie z przeznaczeniem, sporządzone przez osoby posiadające uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności lub osoby, o których mowa w art. 62 ust. 6.

Przeczytaj ten przepis jeszcze raz i zwróć uwagę na to, czego w nim nie ma. Nie ma słowa o wentylacji mechanicznej jako odrębnej kategorii. Nie ma pojęcia „protokołu badań i sprawdzeń wentylacji mechanicznej”. Nie ma wskazania, że taki dokument jest wymagany przy odbiorze domu jednorodzinnego.

Przepis wskazuje, kto może sporządzać protokoły, jeżeli są wymagane. Nie tworzy nowego obowiązku dokumentowego. To rozróżnienie jest tu kluczowe, bo właśnie na nim opiera się cały spór.

Ustawa sama wyłączyła ten punkt dla domu jednorodzinnego

Tu robi się ciekawie, bo o tym przepisie w wezwaniach nie ma ani słowa. Art. 57 ust. 1b Prawa budowlanego: przy zawiadomieniu o zakończeniu budowy budynku mieszkalnego jednorodzinnego obowiązku, o którym mowa w ust. 1 pkt 1, 4 i 6, nie stosuje się, z wyjątkiem obowiązku dołączenia protokołu badania szczelności instalacji gazowej.

Art. 57 ust. 1b wyłącza obowiązki z ust. 1 pkt 1, 4 i 6 przy zawiadomieniu o zakończeniu budowy domu jednorodzinnego
Punkt 4 to dokładnie ten, na który powołuje się wezwanie. Dla domu jednorodzinnego ustawodawca go wyłączył.

Przeczytaj to spokojnie. Punkt 4 to ten sam punkt, na którym opiera się całe wezwanie. Ustawodawca wyłączył go dla domu jednorodzinnego, zostawiając jedną jedyną rzecz: protokół szczelności instalacji gazowej. Nie wentylacji. Gazowej.

Jedno zastrzeżenie, żeby było uczciwie: ustęp 1b dotyczy trybu zawiadomienia o zakończeniu budowy. Jeżeli obiekt idzie przez wniosek o pozwolenie na użytkowanie, ten przepis nie ma zastosowania i katalog z ustępu 1 obowiązuje w całości. Typowy dom jednorodzinny oddaje się jednak przez zawiadomienie.

Dlaczego ten dokument nie istnieje w porządku prawnym

W polskim systemie prawa nie ma aktu, który definiowałby „protokół sprawności wentylacji mechanicznej”. Nie ma przepisu, który określałby jego zakres, formę ani zawartość. Nie ma też przepisu nakładającego obowiązek jego sporządzenia przy zakończeniu budowy budynku jednorodzinnego.

Konkretnie: nie istnieje rozporządzenie regulujące taki dokument, nie ma normy powołanej wprost przez ustawę, która by go wymagała, i nie ma przepisu Warunków Technicznych czyniącego go obligatoryjnym.

Wniosek jest prosty: organ administracji nie może żądać dokumentu, którego w porządku prawnym nie ma. Organy działają na podstawie i w granicach prawa, a nie według własnego uznania co do tego, jakie dokumenty byłyby przydatne.

Rekuperacja to nie przewód kominowy

Częstym źródłem nieporozumienia jest utożsamianie instalacji wentylacji mechanicznej z przewodami kominowymi. Art. 62 ust. 1 pkt 1 lit. c Prawa budowlanego nakazuje okresową kontrolę instalacji gazowych oraz przewodów kominowych: dymowych, spalinowych i wentylacyjnych. Ustęp 6 rozdziela, kto może te kontrole wykonywać, osobno dla przewodów grawitacyjnych, a osobno dla kominów przemysłowych i przewodów, w których ciąg jest wymuszony pracą urządzeń mechanicznych.

Instalacja rekuperacji nie jest przewodem kominowym w rozumieniu prawa. To instalacja mechaniczna z własnym urządzeniem, wentylatorami, filtrami i wymiennikiem, a nie kanał grawitacyjny w konstrukcji budynku. Nie podlega obowiązkowym kontrolom kominiarskim i nie da się jej pod ten przepis podciągnąć. Jeżeli w budynku są osobne przewody kominowe, kominek albo kocioł na paliwo, to te elementy ocenia się oddzielnie i one rzeczywiście podlegają kontroli. Rekuperator nie staje się przez ich obecność przewodem kominowym.

Warto to rozróżnienie znać, bo bywa użyte w wezwaniu jako uzasadnienie żądania. Jedno z drugim nie ma związku.

Do pomiarów nie są potrzebne uprawnienia budowlane

Drugi element wezwania brzmi zwykle: „sporządzony przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane”. Tu również warto wiedzieć, czego te uprawnienia dotyczą.

Uprawnienia budowlane są wymagane do projektowania, kierowania robotami budowlanymi i pełnienia samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie. Do tego służą i taki jest sens ich nadawania.

Nie są natomiast wymagane do wykonania pomiaru strumienia powietrza na anemostacie, regulacji instalacji, sprawdzenia bilansu nawiewu i wywiewu ani weryfikacji poprawnej pracy centrali. To czynności eksploatacyjne, wykonywane przyrządem pomiarowym, a nie samodzielna funkcja techniczna w budownictwie.

Nikt nie kończy studiów i nie zdaje egzaminu na uprawnienia po to, żeby móc przyłożyć anemometr do kratki. Uprawnienia odpowiadają za odpowiedzialność projektową i wykonawczą, a nie za obsługę miernika.

Dokumentem, który realnie coś znaczy, jest zestawienie zmierzonych strumieni z podanym biegiem centrali.

Granice kompetencji organu

Inspektorat może żądać wyłącznie dokumentów wymaganych przepisami prawa. Nie może rozszerzać ich katalogu według własnego uznania ani traktować norm technicznych jako obowiązującego prawa, jeżeli nie zostały wprost powołane w ustawie albo w rozporządzeniu.

To zasada ogólna, która obowiązuje wszystkie organy administracji: działają na podstawie prawa i w jego granicach. Żądanie dokumentu nienazwanego w przepisach wykracza poza te granice.

Anemostaty w pomieszczeniach gotowe do pomiaru strumieni
Dokumentem, który realnie coś znaczy, jest zestawienie zmierzonych strumieni z podanym biegiem centrali.

Co powinien zawierać sensowny protokół z pomiarów i regulacji

To jest ten dokument, który warto mieć, choć żaden przepis go nie narzuca. Nie dla urzędu, tylko dla siebie i dla kolejnego serwisu.

  • adres budynku i data pomiaru
  • identyfikacja centrali oraz bieg albo tryb pracy, przy którym mierzono
  • lista punktów nawiewnych i wywiewnych
  • zmierzone strumienie w m³/h dla każdego punktu
  • suma nawiewu, suma wywiewu i bilans całej instalacji
  • opis wykonanej regulacji i pozostawionych nastaw
  • użyty przyrząd pomiarowy
  • podpis osoby wykonującej pomiary

Taki papier ma sens niezależnie od tego, czy ktokolwiek go zażąda. Pokazuje, czy instalacja realizuje założone strumienie w konkretnym punkcie pracy, a nie tylko czy została fizycznie zamontowana. Przy jakim biegu ma się mierzyć i dlaczego tabelka tego nie rozstrzyga, rozpisaliśmy w tekście o bilansie powietrza.

Co zrobić, gdy dostaniesz takie wezwanie

Znajomość przepisów to jedno, a odbiór domu to drugie. Praktycznie masz dwie drogi.

Możesz kwestionować żądanie, powołując się na to, że przepis nie przewiduje takiego dokumentu. Masz do tego podstawę, ale przygotuj się na wymianę pism i na to, że odbiór się przeciągnie.

Możesz dostarczyć protokół z pomiarów instalacji. Rzetelny wykonawca wentylacji i tak taki dokument sporządza po uruchomieniu: zawiera zmierzone strumienie na poszczególnych punktach nawiewnych i wywiewnych, bilans całej instalacji, ustawienia centrali i datę pomiaru. Jeżeli inspektorat wymaga podpisu osoby z uprawnieniami, protokół może potwierdzić projektant instalacji.

W praktyce druga droga zamyka sprawę szybciej, bo inspektorat dostaje dokument z liczbami i ma czym zamknąć akta. Nie zmienia to jednak faktu, że pierwsza droga jest merytorycznie słuszna, a żądanie z wezwania nie ma podstawy w przepisie. Warto to wiedzieć, decydując, ile czasu chcesz na to poświęcić.

Warto przy tym pamiętać o rzeczy istotniejszej niż sam papier: pomiary powinny być wykonane dlatego, że są potrzebne Tobie, a nie dlatego, że zażądał ich urząd. Warto też wiedzieć, przy jakim biegu jednostki wykonano pomiar, bo protokół z regulacji na maksimum opisuje punkt pracy, w którym instalacja pracuje najrzadziej. Piszemy o tym w tekście o bilansie powietrza z tabelki. Instalacja bez pomiaru i regulacji to instalacja, o której nikt nie wie, czy działa zgodnie z projektem. Protokół jest przy okazji dowodem, że ktoś to sprawdził.

Zastrzeżenie

Powyższe to nasze stanowisko oparte na brzmieniu przepisów i na doświadczeniu z odbiorami instalacji, a nie porada prawna. Praktyka poszczególnych inspektoratów bywa różna, a przepisy się zmieniają. W konkretnej sprawie warto skonsultować się z prawnikiem albo z projektantem posiadającym uprawnienia w specjalności instalacyjnej.

Potrzebujesz pomiarów swojej instalacji

Wykonujemy pomiary strumieni, regulację instalacji i protokoły powykonawcze, także dla instalacji, których nie montowaliśmy. Szczegóły znajdziesz na stronie serwis, przeglądy i audyty rekuperacji, a jeżeli chcesz, żebyśmy przyjechali i zobaczyli instalację na miejscu, umów wizję lokalną.

Opis realizacji, przy której ta sprawa wypłynęła, znajdziesz we wpisie montaż rekuperacji w Jabłonnie.

Które dokumenty powstają na którym etapie, rozdzieliliśmy w tekście o tym, czym są projekt, rysunek montażowy i dokumenty do odbioru.

Szukasz czegoś konkretnego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Udostępnij koszyk
Zadzwoń: 882 894 340